Zapewne nikogo nie obchodzi, że się nie udzielam jakoż, że nie znalazłam dość ciekawego anime na recenzje. Jeśli macie propozycje to nalezy pisać w komentarzach POD POSTEM!
Nie wierzę także, że ktoś mnie czyta jednak będę dalej prowadzidź bloga!
CZAS REKLAMÓWEK!
Idiotyczny blog i nauka Litewskiego
niedziela, 19 maja 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
3: Envy Recenzuje: K-ON!
Tytuł: K-ON!
Rok Wydania: 2009
Ilość Odcinków: 13 odc + OVA
Gatunek: Komedia, Muzyczne, Szkolne
Anime nastawione bardzo pozytywnie, ale nie należy brać go na
poważnie. No bo, jaka ciamajda może po dołączeniu do szkolnego klubu stać się
gwiazdą? TYLKO YUI HARASAWA! Za sprawą Ritsu Tainaki, Mio Akiyamy i Tsmugi
Kotobuki zostaje założony klub muzyki lekkiej. I tak się składa, że ich
opiekunką jest… Była metalowa gwiazda, Sawko Yamanaka. Ale jak to wszystko się
zaczęło? Pomysł na założenie zespołu miały Mio i Ritsu, niby wszystko dobrze,
Ristu uderza w bębny a Mio gra na basie, a ty co nagle? W klubie musza być co
najmniej 4 osoby! Chcąc znaleźć pozostałe dwie osóbki nie robią nic. Czekają i
czekają i jeszcze czekają, aż tu nagle wchodzi Tsumugi, której imię jest tak
długie, że trzeba ją nazywać Mugi. Wracając, okazuje się, że Mugi nie chce
dołączyć do zespołu bo woli chór, ale nie bój żaby ‘mądra’ Ristu ma plan!
Zaczyna namawiać Mugi aż ona ulega, dowiadujemy się, że gra na keyboardzie więc
zespół jako-taki już jest. Do idealnego zespołu brakuje… gitary. No ale co tam,
czy potrzebna jest na już? Owszem, ale czy jej szukają? Nie, zamiast tego
popijają sobie w klubowym pokoju herbatkę i czekają aż ptaszek sam wleci do
gniazda. O dziwo, TAK SIĘ DZIEJE! Yui sama się zapisuje, ale czy sama by w
ogóle pamiętała o zapisaniu się do jakiegoś klubu? Oczywiście nie, musiała jej
o tym przypomnieć Nodoka Manabe. Jej przyjaciółka od przedszkola, można
powiedź, że mózg Yui bo sama go nie ma. A dlaczego go nie ma? Pomyślcie, kto
normalny bez żadnych umiejętności muzycznych zapisuje się do klubu muzycznego?
Nauczyła się grać na gitarze dopiero po dołączeniu do zespołu! Co gorsze, jest
niezła, bardzo dobra, jednak gorsza od Slasha. Tak to idzie przez cały rok
szkolny. Cały zespół przechodzi do 2 liceum. Co się dzieje? Nikt nie chce
dołączyć do klubu! Dopiero po koncercie dla pierwszaków zgłasza się jedna
osoba. Azusa Nakano, pani Sawako raz upadła na schody i coś jej się pomyrdało
bo ciągle przebiera dziewczyny a na Azusę się uwzięła, że będzie kotem! Dzięki
pomysłowej opiekunki jest zwana Azu-nyan! Wszystko ładnie pięknie kolorowo,
zakończenie takie sobie. Ogółem połknęłam serię w dwa dni, pomimo ostrej
krytyki i przewidywalnej fabuły, miło się ogląda i polecam dla laików anime.
C.D.N.
C.D.N.
MOJA OCENA: 8/10
niedziela, 17 marca 2013
2. Envy Recenzuje: Final Fantasy VII: Advent Children
Tytuł: Final Fantasy VII: Advent Children
Na Podstawie gry: Final Fantasy VII
Rok Wydania: 2005
Rodzaj: Film
Czas: 126 min.
Gatunek: Akcja, Fantasy, Super Moce
Piękny film na podstawie gry komputerowej, godne polecenia.
Wspaniała grafika 3D, tła i fabuła. Jedynym co mnie rozczarowało była fizyka.
Można by rzec, że w tym anime w ogóle jej nie ma, przez co musiałam dać wielki
minus. Plusem jest to, że nie musimy zagrać w grę, żeby dowiedzieć się co się
zdarzyło. Szybkie wprowadzenie przed rozpoczęciem się akcji. Oryginalna fabuła
i wspaniale dopasowane charaktery postaci to kolejny plus. Nie mogło także
zabraknąć wybishowanych bishów. Historia wciąga od samego początku i po
skończeniu filmu zapada na długo w pamięci. Głębszego opisu stworzyć się nie
da, żeby nie wrzucić jakiegoś spoilera więc sie powstrzymam od opisu historii.
W scenach walki grafika nie cierpi, nie widać wielkich zmian (a na pewno ja ich
nie zauważyłam xD) To było na tyle jeśli nie chcę ujawniać Wam spoilerów.
MOJA OCENA: 8.75/10
sobota, 16 marca 2013
1. Envy Recenzuje: Shigofumi
Tytuł: Shigofumi
Rok wydania: 2008
Ilość odcinków: 12 + special
Gatunek: Dramat, Fantasy, Psychologiczne, Thriller, Okruchy Życia
Shigofumi to anime nie dla każdego. Głębsza fabuła rozkręca
się w 3 odcinku. Kiedy się wkręciłam nie mogłam sie oderwać. Wzruszająca
historia Fumiki Mikawy sprawiła, że płakałam, co się żadko zdarza. Pierwsze
chwile z tym anime wprowadziły mnie w lekkie zamieszanie, jednak wszystko
szybko skleja się w całość. Wielkim plusem tego anime jest szybkie wyjaśnienie
co to Shigofumi (listy od zmarłych, ostatnia wola zmarłego), które rozsyłają 'listonosze'
po całym świecie. Są oni czym w rodzaju Shinigamich (Shinigami - jap. Bóg
śmierci). Mogą nimi zostać osoby zmarłe, nie starzeją się oraz nie mogą umrzeć,
idealne wyjście, prawda? Fumika jest wyjątkiem, dowiadujemy się dlaczego się
starzeje w późniejszych odcinkach. Ważnym przedmiotem dla 'listonoszy' sa ich
laski. Kanaka (laska\ partner Fumiki) wyróżnia się tym, że chce zostać
człowiekiem. Każdy wyśmiewa jej marzenie oprócz Fumiki, jest dość niezdarna ale
jej partnerce to nie przeszkadza. Kolejnym 'listonoszem' jest Chiaki i jej
partner Matoma, jest ona całkowitym przeciwieństwem Fumiki, jest zabawowa, opijuska,
aktywna fizycznie, doświadczona w kwestii miłości no i oczywiście lekko
szalona. Fumika jest zaś cicha, spokojna i rzadko kiedy pozostawia niedoręczona przesyłkę. Pojawiają
się także Kaname Nojima i Natsuka Kasai, chcą oni pomóc w kłopocie głównej
bohaterki. Anime trzyma w napięciu do samego końca, jest wzruszające, nawiązuje
do problemów nastolatków w dzisiejszych czasach, pokazuje nam tez, że powinniśmy
się cieszyć z życia i pokazywać nasze uczucia. Jeśli chodzi o grafikę, jest
raczej zwykła, wygląd postaci odzwierciedla jej charakter, nie mam nic do narzucenia.
Anime to jest #1 w moim TOP 10 anime.
Wybiło z niego Hellsing. Polecam to anime każdemu kto lubi Okruchy życia i Psychologiczne
anime.
MOJA OCENA: 9.75/10
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


