poniedziałek, 25 marca 2013

3: Envy Recenzuje: K-ON!

Tytuł: K-ON!

Rok Wydania: 2009

Ilość Odcinków: 13 odc + OVA

Gatunek: Komedia, Muzyczne, Szkolne



Anime nastawione bardzo pozytywnie, ale nie należy brać go na poważnie. No bo, jaka ciamajda może po dołączeniu do szkolnego klubu stać się gwiazdą? TYLKO YUI HARASAWA! Za sprawą Ritsu Tainaki, Mio Akiyamy i Tsmugi Kotobuki zostaje założony klub muzyki lekkiej. I tak się składa, że ich opiekunką jest… Była metalowa gwiazda, Sawko Yamanaka. Ale jak to wszystko się zaczęło? Pomysł na założenie zespołu miały Mio i Ritsu, niby wszystko dobrze, Ristu uderza w bębny a Mio gra na basie, a ty co nagle? W klubie musza być co najmniej 4 osoby! Chcąc znaleźć pozostałe dwie osóbki nie robią nic. Czekają i czekają i jeszcze czekają, aż tu nagle wchodzi Tsumugi, której imię jest tak długie, że trzeba ją nazywać Mugi. Wracając, okazuje się, że Mugi nie chce dołączyć do zespołu bo woli chór, ale nie bój żaby ‘mądra’ Ristu ma plan! Zaczyna namawiać Mugi aż ona ulega, dowiadujemy się, że gra na keyboardzie więc zespół jako-taki już jest. Do idealnego zespołu brakuje… gitary. No ale co tam, czy potrzebna jest na już? Owszem, ale czy jej szukają? Nie, zamiast tego popijają sobie w klubowym pokoju herbatkę i czekają aż ptaszek sam wleci do gniazda. O dziwo, TAK SIĘ DZIEJE! Yui sama się zapisuje, ale czy sama by w ogóle pamiętała o zapisaniu się do jakiegoś klubu? Oczywiście nie, musiała jej o tym przypomnieć Nodoka Manabe. Jej przyjaciółka od przedszkola, można powiedź, że mózg Yui bo sama go nie ma. A dlaczego go nie ma? Pomyślcie, kto normalny bez żadnych umiejętności muzycznych zapisuje się do klubu muzycznego? Nauczyła się grać na gitarze dopiero po dołączeniu do zespołu! Co gorsze, jest niezła, bardzo dobra, jednak gorsza od Slasha. Tak to idzie przez cały rok szkolny. Cały zespół przechodzi do 2 liceum. Co się dzieje? Nikt nie chce dołączyć do klubu! Dopiero po koncercie dla pierwszaków zgłasza się jedna osoba. Azusa Nakano, pani Sawako raz upadła na schody i coś jej się pomyrdało bo ciągle przebiera dziewczyny a na Azusę się uwzięła, że będzie kotem! Dzięki pomysłowej opiekunki jest zwana Azu-nyan! Wszystko ładnie pięknie kolorowo, zakończenie takie sobie. Ogółem połknęłam serię w dwa dni, pomimo ostrej krytyki i przewidywalnej fabuły, miło się ogląda i polecam dla laików anime.
C.D.N.



MOJA OCENA: 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz